Firefox OS – zapomniany mobilny system, który wyprzedził swoje czasy

firefox os
Źródło: Mozilla

Choć dziś rynkiem smartfonów niepodzielnie rządzą iOS i Android, jeszcze na początku zeszłego dziesięciolecia pretendentów do wykrojenia dla siebie kawałka tortu było o wiele więcej. Jednym z takich zapomnianych już mobilnych systemów operacyjnych był Firefox OS – eksperyment Mozilli mający na celu stworzenie systemu na bazie popularnej przeglądarki. Dziś przyjrzymy się jego krótkiej historii.

Raj dla deweloperów?

Nadejście HTML5 i AJAX, początki dynamicznych stron internetowych i responsywnego web designu, a także rozwój innych technologii webowych takich jak JavaScript i CSS, umożliwiły tworzenie zaawansowanych aplikacji działających w przeglądarce internetowej. Takie aplikacje, w przeciwieństwie do ich natywnych odpowiedników, mogą być (przynajmniej teoretycznie) uruchamiane na dowolnym urządzeniu, niezależnie od zainstalowanego na nim systemu operacyjnego. Wystarczy obecność nowoczesnej przeglądarki.

Dla twórców oprogramowania oznaczało to znaczące ułatwienie w rozwoju aplikacji. Zamiast dostosowywać kod pod wszystkie systemy operacyjne i rodzaje urządzeń, na które ma zostać wydana aplikacja, wystarczy przygotowanie jednej jej wersji w oparciu o uniwersalne standardy.

Co ciekawe, już w 2007 roku Steve Jobs zapowiadał aplikacje webowe jako domyślny format aplikacji na iPhone. Miały one w pełni integrować się z systemem iOS poprzez silnik przeglądarki Safari oraz oferować funkcjonalność i sposób działania na wzór aplikacji natywnych. Niedługo później z pomysłu postanowiono jednak zrezygnować pod naciskiem deweloperów sfrustrowanych bardzo niewielkimi możliwościami oferowanymi wówczas przez technologie webowe, a także powstaniem jailbrackingu – łamania zabezpieczeń iPhone w celu umożliwienia instalacji oprogramowania spoza oficjalnych źródeł.

Chrome OS przetarł szlaki

Oczywiście pomysł na zastąpienie aplikacji natywnych przy pomocy ich webowych odpowiedników bynajmniej nie umarł. Google, zauważając rosnące znaczenie przeglądarek internetowych jako podstawowego programu na komputerach osobistych, pod koniec 2009 roku zaprezentowało projekt Chrome OS. Ten system operacyjny zakładał uczynienie z Chrome podstawowego – i w zasadzie jedynego – zainstalowanego programu. Z użyciem przeglądarki użytkownik otrzymywał dostęp do stron internetowych i mógł uruchamiać aplikacje stworzone przy użyciu technologii webowych.

Nowoczesny laptop z systemem Chrome OS. Źródło: Google.

Chrome OS działał wydajnie na tanich urządzeniach i przyczynił się do śmierci netbooków, tanich laptopów przeznaczonych głównie do przeglądania zasobów Sieci. Pomimo swej niszowości, system okazał się wielkim hitem w sektorze edukacji oraz w roli dodatkowego komputera. Jest rozwijany do dziś.

Firefox OS

Fundacja Mozilla, zainspirowana produktem Google, postanowiła również stworzyć swój “przeglądarkowy system operacyjny”. Miał on jednak być dedykowany nie dla komputerów, ale dla smartfonów. Boot2Gecko (B2G), bo tak brzmiała pierwotna nazwa projektu, został zapowiedziany w 2011 roku, a w 2013 roku wydany oficjalnie jako Firefox OS.

Interfejs jednej z pierwszych wersji Firefox OS. Źródło: Mozilla

System był w całości open-source’owy i korzystał wyłącznie z otwartych standardów. Został zbudowany w oparciu o jądro Linux i silnik Gecko stosowany również w przeglądarce Firefox. W celu zapewnienia odpowiedniej funkcjonalności urządzeń działających w oparciu o Firefox OS wykonano optymalizację mającą na celu poprawić działanie aplikacji na niezbyt wydajnych procesorach ówczesnych smartfonów, stworzono framework umożliwiający pracę aplikacji w trybie offline, wysyłanie powiadomień, a także Web API pozwalające aplikacjom na korzystanie z podzespołów urządzenia, w tym m.in. aparatu, GPS, Bluetooth, NFC. Dziś uważamy je za całkowity standard, ale blisko dziesięć lat temu były to imponujące nowości.

Do pracy nad Firefox OS Mozilla zaangażowała część swoich najlepszych inżynierów, podpisała umowy z dostawcami sprzętu, a także uruchomiła wielką akcję marketingową. Billboardy reklamujące nowy system pojawiły się również w Warszawie.

Reklama Firefox OS w Warszawie.
Autor: Wojciech Szczęsny, CC BY-SA 2.0

Pojawiły się również reklamy wideo, zarówno w Internecie, jak i w telewizji. Jedną z nich, stworzoną przez T-Mobile i prezentującą możliwości systemu oraz smartfona Alcatel OneTouch Fire, można obejrzeć w serwisie YouTube:

Mimo to, Firefox OS sukcesu miał nigdy nie odnieść.

Architektura Firefox OS

Firefox OS składał się z trzech głównych komponentów nazywanych Gonk, Gecko i Gaia, które szczegółowo przedstawione są na poniższym diagramie.

Diagram komponentów Firefox OS. Źródło: Mozilla, CC-BY-SA 2.5

Gonk

Gonk był najniższą warstwą systemu Firefox OS. W jego skład wchodziło jądro Linux, zaczerpnięta z Androida warstwa abstrakcji sprzętowej (HAL) oraz część działających w przestrzeni użytkownika bibliotek pochodzących z Linuksa, w tym libusb oraz BlueZ. Firefox OS można uznać za bardzo prostą dystrybucję Linuksa.

Gecko

Gecko to silnik przeglądarki Firefox odpowiedzialny za przetwarzanie elementów HTML, CSS i JavaScript. W systemie operacyjnym Mozilli jego zadania zostały rozszerzone: obsługiwał on nie tylko strony internetowe wyświetlane w przeglądarce, ale cały interfejs Firefox OS oraz aplikacje, korzystając przy tym z zestawu otwartych Web API umożliwiających nadanie aplikacjom webowym cech zarezerwowanych dotychczas dla ich natywnych odpowiedników.

Gaia

Gaia była najwyższą z trzech warstw Firefox OS – warstwą intefejsu użytkownika. Zaliczały się do niej m.in. ekran blokady, ekran startowy, aplikacje telefonu, wiadomości, aparatu, galerii, kalendarza i wszystkie pozostałe. Gaia została napisana w HTML, CSS oraz JavaScript i kontrolowała wszystko, co było wyświetlane na ekranie urządzenia, komunikując się z silnikiem Gecko przy pomocy zestawu interfejsów Web API.

Dlaczego Firefox OS nie odniósł sukcesu?

Nie wystarczy stworzyć innowacyjnego systemu operacyjnego. Trzeba go jeszcze umieć sprzedać, zachęcić użytkowników do zakupu opartych na nim urządzeń. To wydaje się być głównym powodem porażki Firefox OS – system nie oferował niczego nowego zwykłemu użytkownikowi. Oczywiście, dla twórców oprogramowania możliwość pisania aplikacji z użyciem technik webowych była bardzo obiecująca, w żaden jednak sposób nie przekonywała do siebie Kowalskiego lub Smitha, który zwyczajnie chciałby kupić sobie smartfona.

Również pozorna prostota tworzenia aplikacji okazała się problemem. Znaczna część oprogramowania dostępna w dwóch sklepach z aplikacjami (Firefox Marketplace oraz Everything.me) była w rzeczywistości zwykłymi stronami internetowymi z dodanym plikiem manifest, tak aby móc udawać aplikację stworzoną na system Firefox OS. Tego typu oprogramowanie było słabo dostosowane do urządzeń mobilnych i nie wykorzystywało możliwości oferowanych przez Web API, mające przecież stanowić klucz do połączenia świata aplikacji webowych z natywnymi. Również sama wizja aplikacji webowych znajdowała się wówczas jeszcze w powijakach i daleko było jej do współczesnej popularności. Tworzyło to zamknięte koło: twórcy oprogramowania nie byli chętni do rozwijania się w kierunku wykorzystania możliwości nowego, niepopularnego systemu, zaś potencjalni użytkownicy nie chcieli kupować smartfonów, na które nie ma pełnowartościowych aplikacji.

Mozilla próbowała celować w tanie urządzenia na rynki wschodzące, na których iOS oraz Android nie zdążyły jeszcze zdobyć popularności. Pierwsze smartfony stworzone przez partnerów okazywały się jednak często mieć bardzo niską jakość oraz wiele problemów natury sprzętowej. Również sam system w pierwotnej wersji cierpiał na wiele niedoróbek, był niestabilny i pełen bugów, brakowało w nim nawet aplikacji kalkulator. Komfort użytkowania okazywał się dalece odbiegać od obietnic.

Pojawienie się bardzo tanich urządzeń z Androidem, również niskiej jakości, ale za to oferujących dostęp do milionów natywnych aplikacji, problemy przy starcie i wreszcie przeniesienie możliwości uruchamiania aplikacji webowych na smartfony (w tym za pośrednictwem mobilnej wersji przeglądarki Firefox) miały ostatecznie pogrzebać sens istnienia systemu Firefox OS.

Następcy: KaiOS i Panasonic Home Screen

Początkowe zainteresowanie systemem Mozilli szybko opadło, a przewidywana popularność nie nadchodziła. Wyzwanie pokonania już wówczas popularnych Androida i iOS, które postawiła przed sobą fundacja, zdecydowanie ją przerosło. Już po wydaniu kilku smartfonów napędzanych przy pomocy Firefox OS Mozilla zdecydowała się w 2015 roku zawiesić rozwój systemu na urządzenia mobilne. Poszukiwano innego rynku docelowego, przez pewien czas pracując nad wersją na Smart TV oraz urządzenia IoT. Pojawiały się również spekulacje o trwającym rozwoju wersji Firefox OS dla urządzeń VR, ale szybko zostały one zdementowane.

Projekt Firefox OS ostatecznie zamknięto już rok później. System był jednak projektem open-source’owym, co pozwoliło mu uniknąć zniknięcia w próżni. Społeczność skupiona wokół Firefox OS przez pewien czas własnymi siłami rozwijała projekt B2G OS, na bazie którego chiński producent elektroniki TCL stworzył KaiOS – fork dedykowany dla feature phone’ów z fizyczną klawiaturą. Ten prosty, niewymagający sprzętowo oraz oferujący podstawowe funkcje system operacyjny okazał się być całkiem sporym sukcesem na niektórych rynkach, w tym przede wszystkim w Indiach. KaiOS jest z powodzeniem rozwijany do dziś.

Nokia 8110 4G “Banan” z systemem KaiOS. Autor: Amanz, źródło: Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Innym pozagrobowym wcieleniem Firefox OS jest system My Home Screen wykorzystywany w telewizorach Panasonic. Powstał on na bazie Firefox OS for TV, którego rozwój ostatecznie porzucono. My Home Screen jest wciąż wykorzystywany w telewizorach tego producenta i stanowi konkurencję dla Android TV, Tizena oraz WebOS.

Niniejszy artykuł jest częścią naszej serii “Cmentarzysko mobilnych systemów operacyjnych“, w której omawiamy nierozwijane już dziś systemy dedykowane dla smartfonów.

Sprawdź listę wszystkich artykułów z tej serii ->

Total
0
Shares

Brak połączenia z internetem