Uważa się, że w dobie internetu jesteśmy tak bardzo bombardowani informacjami z każdej strony, że większości z nich nawet nie zapamiętujemy. Naprzeciwko temu wychodzi nowy font, o jakże właściwej nazwie – SANS FORGETICA. 

Czytamy więcej niż kiedykolwiek wcześniej

Zewsząd można usłyszeć informacje, że czytelnictwo umiera. Tak, jest to prawda, ale dotyczy wyłącznie czytelnictwa książek papierowych. Bo w ogólnym rozrachunku czytamy więcej niż kiedykolwiek wcześniej, na wyświetlaczach komputerów, laptopów, tabletów, smartfonów, e-booków, czy jeszcze innych urządzeniach.

Docierających do nas informacji jest jednak niezmiernie dużo. Zbyt dużo, by móc je wszystkie zapamiętać. Dlatego nasze mózgi filtrują informacje, zapisując te wyłącznie te, które wyróżniały się w jakiś sposób.

Krój, który wygląda, jakby ktoś wymazał w nim części liter – oto Sans Forgetica

Naprzeciwko problemowi zbyt dużej ilości docierających i zbyt małej ilości zapamiętywanych informacji wyszedł zespół złożony z psychologów i projektantów z Uniwersytetu RMIT w Melbourne. Jeden z członków zespołu, Stephen Banham, przekunuje, że nasze mózgi mają tendencję do lepszego zapamiętywania tego, co jest trudniejsze do odczytania. Dlatego też Sans Forgetica łamie ogólnie przyjęte zasady projektowania fontów: jest nachylona w lewą stronę, a przerwy w literach mają wymusić na nas dodatkowe zastanowienie się nad rozpoznaniem kształtu litery. Jednocześnie dbano o to, by tekst nie stał się w zupełności nieczytelny, a proces rozpoznawania znanych kształtów liter nie był zbyt długi.

Sans Forgetica

Jak mówi Janneke Bliijelevens, typowe fonty wykorzystywane na stronach internetowych, w gazetach czy dokumentach opatrzyły się ludziom. Nawet pomijając takie pomysły, jak Sans Forgetica, w dzisiejszych trendach tworzenia stron internetowych można zauważyć mocne przykładanie uwagi do typografii. W ramach projektowania nowego fontu przeprowadzono badania na studentach uczelni. Okazało się, że tekst zapisany fontami Comic Sans czy Bodoni w kolorze szarym został zapamiętany przez 87% badanych, zaś tekst zapisany klasycznym krojem Arial w kolorze czarnym zapamiętało jedynie 73% studentów.

Badaczy i projektantów doprowadziło to do wniosku, że im trudniejszy do przeczytania tekst, tym lepiej zostanie on zapamiętany.

Pamięć złotej rybki

Często usłyszeć można, że pamięć młodych ludzi trwa tyle, ile pamięć złotej rybki – trzy sekundy. I o ile taka opinia jest oczywiście mocną przesadą, to rozleniwienie mózgów z uwagi na błyskawiczny dostęp do internetu i szybkie zapominanie informacji z całą pewnością jest problemem. Przeprowadzano nawet na ten temat badania, jak choćby te studentów Uniwersytetu Harvarda.

W badaniu tym poproszono 60 studentów o wyszukanie informacji w internecie czterdziestu rodzajów informacji. Część badanych została poinformowana, że informacje zostaną zapisane w komputerze, druga część dowiedziała się, że zostaną usunięte. Z badań wynikło, że ci pierwsi zapamiętali mniej informacji niż ci, których informacje miały zostać usunięte. Autorzy badania we wnioskach wspomnieli o swoistej symbiozie na linii człowiek – komputer i o uzależnieniu nowoczesnych ludzi od wiedzy dostępnej w internecie w taki sam sposób, w jaki zależymy od wiedzy, którą dają nam bliscy i współpracownicy i którą tracimy, kiedy się z nimi nie kontaktujemy.

sans forgetica - test

Badania Columbia University udowodniły natomiast, że ludzie mają tendencję do lepszego zapamiętywania gdzie dokładnie jest przechowywana potrzebna im informacja, niż samą treść tejże informacji. Pamiętamy, kto wrzucił post do mediów społecznościowych, ale nie pamiętamy jego treści. Pamiętamy, gdzie coś czytaliśmy, ale nie pamiętamy, co właściwie czytaliśmy.

Słuszna idea, ale czy się sprawdzi?

Za Sans Forgetica stoi oczywiście słuszna idea – zwiększenie ilości zapamiętywanych informacji w świecie, w którym informacje zalewają nas zewsząd. Na tę chwilę trudno jednak ocenić, czy rzeczywiście się to sprawdzi. No i przede wszystkim – jeśli zaczęlibyśmy zapisywać całość treści w Sans Forgetica, wrócilibyśmy do status quo. Dlatego też font ten może być przydatny jedynie w przypadku najważniejszych informacji, które z jakiegoś powodu musimy zapamiętać.

Przetestuj font Sans Forgetica

Każdy może przetestować nowy font i sprawdzić na sobie, czy to rzeczywiście działa. Na oficjalnej stronie projektu możliwe jest pobranie pliku instalacyjnego fontu, uzyskanie dodatkowych informacji na jego temat (które paradoksalnie nie są zapisane tym fontem), pobranie obrazka z tekstem lub zapisanie tekstu online w celach testowych. W Chrome Web Store udostępniono natomiast wtyczkę dla przeglądarki, która pozwala zmienić fragmenty tekstu na stronach zapisując je w Sans Forgetica.