iPhone 13 i 13 Pro – co nowego w aparatach i czego można spodziewać się od następców?

Zaprezentowana już ponad pół roku temu linia iPhone’ów 13 i 13 Pro nie przyniosła większych zmian względem poprzedników, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Pod niemal identyczną obudową kryje się jednak kilka ewolucyjnych usprawnień, także tych dotyczących możliwości fotograficznych – i to im właśnie przyjrzymy się w dzisiejszym artykule.

Ewolucja, nie rewolucja 

Nie będzie wielkim odkryciem stwierdzenie, że rozwój smartfonów zdecydowanie stracił dynamikę, którą cechował się jeszcze kilka lat temu. Smartfon, jako urządzenie użytkowe, dojrzał i osiągnął formę oraz możliwości zadowalające zapotrzebowania współczesnego klienta. Producenci wydają się nastawiać na nową, rewolucyjną klasę urządzeń w przyszłości, nie zaś na wprowadzanie znacznych zmian w produktach dopracowanych, popularnych i dobrze znanych użytkownikom, które szczyt popytu mają już za sobą. Ważne znaczenie miał też zapewne trwający kryzys na rynku półprzewodników, który dodatkowo spowolnił rozwój tej kategorii urządzeń. 

Nie znaczy to jednak bynajmniej, że rozwój smartfonów zatrzymał się w miejscu – jesteśmy świadkami powolnej ewolucji, dopracowywania istniejących rozwiązań oraz eksperymentów związanych ze elastycznymi ekranami stosowanymi w “składanych” modelach. 

Dokonujący się w ostatnich latach postęp szczególnie zauważalny jest w dziedzinie mobilnej fotografii, która, dzięki połączeniu rosnących rozmiarów matryc, licznych obiektywów oraz – przede wszystkim – coraz bardziej zaawansowanych algorytmów maskujących fizyczne niedobory, osiąga stopniowo jakość mogąca zadowolić nawet bardziej wymagających użytkowników, stanowiąc konkurencję dla dedykowanych aparatów zgodnie z zasadą: najlepszy aparat to ten, który akurat masz przy sobie. 

Znaczący postęp w dziedzinie fotografii mobilnej można obserwować między kolejnymi generacjami smartfonów, w przeciwieństwie do, przykładowo, rosnącej mocy CPU i GPU, czy też większej ilości pamięci RAM. Nic więc dziwnego, że producenci, chcąc przekonać potencjalnych kupujących, szczególnie mocno akcentują możliwości fotograficzne swoich produktów. Konkurencja ze strony smartfonów z systemem Android nie pozwala Apple’owi pozostać dłużnym – dlatego też w aktualnej generacji iPhone’ów wprowadzono zmiany jeszcze bardziej poprawiające jakość i funkcjonalność względem poprzedników. 

iPhone 13 i 13 Mini – większa matryca aparatu głównego 

Konfiguracja aparatów w iPhone 13 i 13 Mini. Źródło: Apple.

Układ aparatów zastosowanych w tańszych modelach 13 oraz 13 Mini nie różni się od tych stosowanych w iPhone 12 oraz iPhone 12 Mini – w obu generacjach znajdziemy dwa aparaty tylne (standardowy i szerokokątny) oraz aparat przedni, wszystkie o rozdzielczości 12 Mpx. Zmieniono natomiast ich lokalizację – z pionowej na ukośną, co przełożyć się ma na lepszą jakość generowanej mapy głębi w trybie portretowym, a przez to wyższą jakość tego typu zdjęć. Zagłębiając się nieco głębiej w specyfikację zauważyć można, że powiększeniu uległa matryca aparatu głównego – w dwunastkach wynosiła ona 1/2.55″, co przekładało się na 23.9 mm2 powierzchni, zaś w trzynastkach – 1/1.95″, czyli powierzchnię 35.2 mm2. Ponieważ rozdzielczość wynosi stałe 12 Mpx, rozmiar pojedynczego piksela urósł wraz z powiększeniem matrycy z 1.4 µm do 1.7 µm –  jest to czynnik decydujący dla zachowania niskiego poziomu szumów w gorszych warunkach oświetleniowych oraz szerokiej rozpiętości tonalnej. W uproszczeniu większy piksel oznacza bowiem więcej “złapanego” światła – Apple chwali się, że poprawa w tym aspekcie wyniosła imponujące 47%. Nowością w aparacie głównym iPhone 13 jest również stabilizacja matrycy – dotychczas stosowano jedynie stabilizację obiektywu. Nie zmieniła się natomiast ogniskowa, wynosząca dalej 26 mm, a także wartość przysłony – f/1.6.

Aparat szerokokątny w obu generacjach ma tę samą wielkość matrycy (1/3.4″ 12.2 mm2), ogniskową (13 mm) rozmiar pojedynczego piksela wynosi 1.0 µm, a przysłona – f/2.4. Próżno szukać również autofokusu lub stabilizacji innej niż cyfrowa. 

Tryb filmowy. Źródło: Apple.

W kwestii wideo nowością w iPhone 13 w porównaniu do poprzednika jest tzw. “tryb filmowy” czyli programowa symulacja płytkiej głębi ostrości. Możliwe stało się również nagrywanie wideo HDR w standardzie Dolby Vision w 60 klatkach na sekundę. 

iPhone 13 Pro i Pro Max – te same aparaty niezależnie od rozmiaru

Konfiguracja aparatów w iPhone 13 Pro i Pro Max. Źródło: Apple.

W przeciwieństwie do poprzedniej generacji, modele 13 Pro i 13 Pro Max posiadają aparaty o dokładnie takiej samej specyfikacji. Nie jest już więc konieczny wybór większego modelu jeśli oczekujemy najwyższej jakości zdjęć. Fani mniejszych urządzeń mogą więc odetchnąć z ulgą.

Podobnie jak w iPhone 12 Pro i 12 Pro Max, również w trzynastkach znajdują się trzy aparaty tylne: główny (nazywany przez Apple szerokokątnym), ultraszerokokątny i portretowy o rozdzielczości 12 Mpx. Zmian w specyfikacji jest jednak więcej niż w modelach podstawowych. 

Poczynając od aparatu głównego: niewielkiej poprawie uległa wartość przysłony, wynosząca f/1.5 w porównaniu do f/1.6 z poprzednika. Znacznemu powiększeniu uległa natomiast matryca, której powierzchnia wzrosła z 1/2.55″ (23.9 mm2) w iPhone 12 Pro lub 1/1.9″ (35.2 mm2) w iPhone 12 Pro Max do 1/1.65″ (44 mm2). Rozmiar piksela zwiększył się odpowiednio z 1.4 lub 1.7 µm do 1.9 µm. Oba te czynniki, jaśniejsza przysłona oraz większa matryca, przekładają się na znaczącą poprawę w jakości zdjęć wykonywanych w słabych warunkach oświetleniowych oraz oferowaną rozpiętość tonalną. Aparat główny wyposażony jest w stabilizację matrycy oraz stabilizację obiektywu zarówno w mniejszym, jak i większym modelu – to również zmiana względem poprzednika, gdzie model 12 Pro nie był wyposażony w stabilizację matrycy. 

Usprawnień doczekał się również aparat ultraszerokokątny: wartość przysłony obniżono z f/2.4 do f/1.8, dodano również autofokus działający w trybie detekcji fazy (PDAF), którego brakowało w poprzedniku. Zupełną nowością wynikającą z zastosowania układu AF jest możliwość wykonywania zdjęć makro z minimalnej odległości dwóch centymetrów. Wielkość matrycy wynosi wciąż 1/3.4″, a ogniskowa – 13 mm, nie dodano również stabilizacji matrycy lub przynajmniej obiektywu szczególnie przydatnej przy nagrywaniu wideo.

Ostatni z aparatów, portretowy, otrzymał obiektyw o dłuższej ogniskowej. Wynosi ona teraz 77 mm w porównaniu do 52 mm w modelu 12 Pro oraz 65 mm w modelu 12 Pro Max. Ceną za większe zbliżenie jest ciemniejsza przysłona – f/2.8 zamiast f/2.0 lub f/2.2 w poprzednikach. Ponieważ wielkość matrycy nie uległa zmianie (1/3.4″), może to skutkować gorszą jakością zdjęć wykonywanych przy pomocy obiektywu tele- w słabych warunkach oświetleniowych. Aparat wyposażony jest w autofokus realizowany w trybie detekcji fazy oraz stabilizację obiektu. 

iPhone 13 Pro oraz 13 Pro Max mogą wykonywać zdjęcia w trybie nocnym z użyciem każdego z trzech obiektywów. W przypadku poprzednika jedynie obiektywy UWA oraz standardowy udostępniały tę możliwość, zaś w razie użycia obiektywu portretowego smartfon w rzeczywistości wykonywał zdjęcie aparatem głównym, które następnie było przycinane do kąta widzenia obiektywu tele-. 

Podobnie jak modele podstawowe, iPhone 13 Pro (Max) może nagrywać wideo w trybie filmowym. Zupełną nowością dostępną na tę chwilę wyłącznie w modelach Pro i Pro Max jest nagrywanie w formacie ProRes oferującym szerokie możliwości późniejszej postprodukcji dla zaawansowanych użytkowników. Rozdzielczość 4K dostępna jest jednak jedynie w modelach w wersjach z pamięcią 256 GB lub większą. Użytkownicy modeli z pamięcią 128 GB muszą zadowolić się rozdzielczością Full HD. Pewnym usprawnieniem są również tzw. style fotograficzne pozwalające dostosować kolorystykę, kontrast i saturację zdjęć do własnych upodobań już na etapie ich wykonywania zamiast w późniejszej edycji. Funkcja ta ma gwarantować zachowanie naturalnych odcieni dzięki użyciu odpowiednich algorytmów rozpoznających fotografowaną scenerię i nanoszącą miejscowe poprawki w czasie rzeczywistym. 

Co przyniesie przyszłość? 

Śmiało można założyć, że kolejna generacja iPhone’ów oznaczona liczbą 14 przyniesie kolejne ulepszenia możliwości fotograficznych. Część zmian wprowadzonych w modelach 13 Pro, takich jak style fotograficzne lub tryb makro może trafić do zwykłych czternastek, zaś – zgodnie z najnowszymi przeciekami – w przypadku modeli 14 Pro, po raz pierwszy od czasu premiery iPhone 6S w 2015 roku, zwiększona zostanie rozdzielczość aparatu głównego z 12 Mpx do 48 Mpx. Choć – nawet w razie znacznego powiększenia powierzchni matrycy – rozmiar pojedynczego piksela ulegnie dość drastycznemu zmniejszeniu, zastosowanie inteligentnych algorytmów oversamplingu może zniwelować negatywne skutki mniejszej ilości światła padającego na piksel, podnosząc jednocześnie oferowaną jakość zdjęć na jeszcze wyższy poziom. Spodziewać się można również poprawek w działaniu “trybu filmowego”, w szczególności w zakresie poprawnego wykrywania krawędzi i pracy w słabszych warunkach oświetleniowych. Wątpliwe pozostaje natomiast zastosowanie trzech obiektywów we wszystkich modelach iPhone’ów, a nie jedynie w linii Pro – należy założyć, że potrójny aparat będzie wciąż stanowić ich wyraźną przewagę mającą skłonić do dopłacenia do droższych modeli. 

Total
8
Shares

Brak połączenia z internetem