Zakaz sprzedaży aut spalinowych od 2035 roku – czy to koniec motoryzacji jaką znamy?

czy to koniec aut spalinowych

Aby do roku 2050 osiągnąć neutralność klimatyczną, Unia Europejska ogranicza emisję z samochodów. Dlatego nowe auta, które pojawią się na rynku motoryzacyjnym od 2035, nie będą mogły emitować dwutlenku węgla. Decyzja Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE nie oznacza, że wszystkie samochody muszą być zeroemisyjne. Jeśli teraz kupimy auto, będziemy nim mogli jeździć do końca okresu eksploatacji. Tradycyjny model motoryzacji przechodzi jednak do historii.

Aby osiągnąć cel zerowej emisji z nowych samochodów osobowych i dostawczych do 2035 roku, UE chce do 2030 ograniczyć emisję z osobówek o 55 proc. i o 50 proc. z dostawczaków (w porównaniu z rokiem 2021). W październiku ub. roku Parlament Europejski oraz Rada UE zawarły porozumienie w sprawie nowelizacji rozporządzenia 2019/31, które ma ułatwić proces przechodzenia producentów samochodów spalinowych na elektromobilność. 

Nowe przepisy wprowadzone w ramach pakietu klimatycznego „Fit for 55” w praktyce oznaczają zakaz sprzedaży samochodów spalinowych od 2035, choć nadal możliwa będzie eksploatacja używanych pojazdów o tradycyjnym napędzie. W rozporządzeniu uwzględniono regulacje nakazujące kierowanie funduszy unijnych na cele związane z rozwijaniem flot elektrycznych i powiązanych technologii, szczególnie w przypadku średnich i małych przedsiębiorstw oraz tych regionów i społeczności, które najbardziej tego potrzebują. 

Koniec samochodów spalinowych

Znowelizowane prawo przewiduje, że jeśli teraz kupimy nowy pojazd, możemy nim jeździć do końca okresu eksploatacji. Ponieważ średnia żywotność samochodu wynosi 15 lat, Unia Europejska określiła termin zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2035, aby do 2050 wszystkie samochody były neutralne pod względem emisji CO2. 

Urzędnicy unijni zapewniają, że wprawdzie w tym terminie zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży samochodów spalinowych w Europie, ale będzie można nadal kupować i sprzedawać używane samochody benzynowe i diesla. Tyle że koszty paliwa, konserwacji, zakupu i ubezpieczenia mogą drastycznie wzrosnąć. Mając na uwadze planowany zakaz rejestracji samochodów spalinowych, coraz więcej producentów już teraz ogłasza wycofanie się z produkcji spalinówek jeszcze przed 2035 rokiem.

Kiedy koniec aut spalinowych w Polsce

Porozumienie stanowi, że w żadnym państwie członkowskim nie będzie można już zarejestrować nowego osobowego lub dostawczego samochodu z silnikiem spalinowym. Dotyczy to również wariantów hybrydowych. Na rynku będą dostępne wyłącznie pojazdy całkowicie elektryczne lub zasilane wodorowymi ogniwami paliwowymi. Komisja Europejska powinna do 2025 przedstawić metodologię pozwalającą na obliczanie emisji CO2 dla eksploatowanych pojazdów osobowych i lekkich dostawczaków, co ma się przyczynić do dekarbonizacji całego łańcucha dostaw sektora motoryzacyjnego.

Początkowo Polska stanowczo sprzeciwiała się wprowadzeniu zakazu sprzedaży nowych samochodów emitujących spaliny po 2035 roku twierdząc, że krótki czas na przygotowanie byłby zbyt trudny dla przemysłu, a samochody ekologiczne byłyby zbyt drogie dla większości obywateli. Przeciwne były również Włochy, a Bułgaria i Rumunia wstrzymały się od głosu. Po dyskusji Polska ustąpiła, zaś Niemcy, które do tej pory blokowały zmiany, udzieliły wstępnej zgody. RFN chciała, by nawet po 2035 można było rejestrować nowe samochody z silnikami spalinowymi napędzanymi e-paliwami, czyli sztucznymi paliwami produkowanymi z wykorzystaniem zielonej energii elektrycznej.

Samochody elektryczne

Przyszłość mają pojazdy z napędem akumulatorowym, gdyż całkowity koszt eksploatacji jest niższy niż w przypadku alternatyw. Np. produkcja paliwa wodorowego i e-paliw wytwarzanych z energii elektrycznej i wodoru przekształcanych w benzynę syntetyczną jest droższa, bowiem wymaga dużej ilości energii elektrycznej. Z drugiej strony akumulatory są ciężkie, dlatego niektóre pojazdy nie mogą być nimi zasilane. Paliwo wodorowe lub e-paliwa mogą być dobrym rozwiązaniem dla statków, samolotów lub pojazdów ciężarowych.

Polska administracja publiczna powinna pilnie podjąć działania tworzące warunki sprzyjające rozwojowi elektromobilności, a z drugiej ograniczające napływ najbardziej emisyjnych samochodów, których będą się masowo pozbywać kierowcy w krajach Europy Zachodniej.

Ekologiczne auta

Kluczowa jest kwestia wdrożenia przepisów niwelujących bariery systemowe rozbudowy sieci stacji ładowania oraz zwiększenie nakładów na niezbędną infrastrukturę elektroenergetyczną. W przeciwnym przypadku unijny zakaz sprzedaży samochodów spalinowych może przynieść w naszym kraju odwrotne od zamierzonych skutki środowiskowe i rynkowe. Ważna sprawą jest również przygotowanie polskiej branży motoryzacyjnej na nadchodzące zmiany.

Jeśli Polska nie przygotuje się do planowanej transformacji, to zakaz sprzedaży aut spalinowych może doprowadzić do zamykania fabryk oraz masowych zwolnień pracowników, co w konsekwencji odczuje cała krajowa gospodarka. Rodzący się rynek e-mobility stwarza nowe możliwości dla państw, przedsiębiorstw oraz instytucji, które odpowiednio wcześnie podejmą odpowiednie kroki inwestycyjno-prawne.

Stacje ładowania samochodów elektrycznych

Producenci, w tym szczególnie Tesla, amerykański potentat w dziedzinie produkcji samochodów elektrycznych, pracują obecnie nad pojazdami o zasięgu większym niż 600 km. Poprawia się wydajność, dzięki czemu samochody wymagają rzadszego ładowania lub ładowania za pomocą zwykłej wtyczki w domu. Parlament Europejski uzgodnił swoje stanowisko w sprawie infrastruktury paliw alternatywnych, aby zapewnić więcej stacji ładowania elektrycznego i tankowania wodoru.

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Brak połączenia z internetem