Oczywistym może wydawać się, że wykonanie kary śmierci jest tańsze od dożywotniego pozbawienia wolności. W końcu ta pierwsza z kar nie wymaga długoletniego utrzymania, pilnowania i odżywiania skazańca z pieniędzy podatników – na takie opinie, wraz z nawoływaniem do przywrócenia kary śmierci w Polsce, często można się natknąć w internetowych dyskusjach. Po co społeczeństwo ma utrzymywać kogoś, kto przeciwko niemu się obrócił? Problem w tym, że kara ostateczna wcale tańsza nie jest. Sprawdźmy więc nie wątpliwe oczywistości, ale fakty: ile kosztuje kara śmierci? 

Kara śmierci to nie tylko samo jej wykonanie 

Próbując określić koszty kary śmierci będziemy posługiwać się danymi ze Stanów Zjednoczonych. Nie jest to bynajmniej jedyny kraj, w którym śmierć stanowi najwyższy wymiar kary. W 91 państwach świata jest ona wciąż obecna w porządku prawnym, przy czym w 55 z nich teoria spotyka się z praktyką, czyli realnym wykonywaniem wyroków. USA nie przoduje także pod względem liczby egzekucji – tych w mijającym 2019 roku było jedynie 22. Dla porównania, Chińska Republika Ludowa w 2018 roku wykonała ponad 2000 egzekucji – więcej, niż wszystkie inne państwa razem wzięte.

Powodem stojącym za wyborem Stanów Zjednoczonych do wykazania kosztów kary śmierci nie jest więc liczebność egzekucji, lecz dostępność danych, bardzo rozbudowany i skomplikowany proces karny mający przeciwdziałać możliwości skazania niewinnej osoby, a także fakt, że USA jest jednym z kilku państw demokratycznych i jedynym państwem tzw. cywilizacji zachodniej, w którym kara śmierci jest wciąż wykonywana.

Stanu Zjednoczone są więc w pewnym sensie modelowym demokratycznym państwem prawa w zakresie skazywania i wykonywania kary śmierci.

Kara śmierci w USA

Pamiętać należy, że Stany Zjednoczone są państwem federacyjnym. W 21 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii kara śmierci została zniesiona, pozostała zaś w 29 stanach (w tym trzech, na terenie których obowiązuje nieformalne moratorium na jej wykonywanie) oraz na szczeblu federalnym.

kara śmierci usa wykres ile kosztuje kara śmierci
Wykres przedstawiający ilość wykonanych egzekucji kary śmierci w USA na przestrzeni lat.

Z biegiem lat sytuacja prawna kary śmierci w USA ulegała ciągłym zmianom, zarówno w zakresie procesów sądowych, wieku i stanu psychicznego skazańców, czynów, za które może zostać zasądzona, jak również metod egzekucji. Trwają także dyskusje nad jej zgodnością z Konstytucją, a dokładniej ósmą poprawką do niej, która stanowi:

Excessive bail shall not be required, nor excessive fines imposed, nor cruel and unusual punishments inflicted.

Można to przetłumaczyć jako: nie wolno żądać nadmiernych kaucji ani wymierzać nadmiernych grzywien albo stosować kar okrutnych lub wymyślnych. To, czy kara śmierci lub konkretny sposób jej wykonania jest okrutny bądź wymyślny, jest przyczyną ciągłych wątpliwości i sporów. Po wyroku Sądu Najwyższego w słynnej sprawie Furman v. Georgia z 1972 roku, przez cztery lata kary śmierci nie wykonywano w ogóle w całym państwie, a osobom przebywającym w celach śmierci zmieniono wyroki na dożywotnie pozbawienie wolności. Po prawnej bombie, jak nazywano wspomniany wyrok, kara śmierci wbrew zapewnieniom wielu powróciła, ale w znacznie bardziej usystematyzowanej, bezpiecznej i humanitarnej formie.

Od aresztu do egzekucji 

W erze post-Furman, cały proces prowadzący skazańca ku egzekucji, podzielić można na kilka składowych. To one właśnie stoją za kosztami kary śmierci.

  • Powołanie prawników – każdemu, kto stanąć ma przed obliczem sądu, przysługuje prawo do obrońcy z urzędu. Zdecydowanej większości osób zagrożonych karą śmierci nie stać na wynajęcie swojego prawnika – dlatego też ten musi być powołany na koszt państwa.
  • Czynności przedprocesowe – te sprawy, w których zapaść może wyrok kary śmierci, są dalece bardziej skomplikowane od innych. Wynika to z powodu szczególnej uwagi społeczeństwa oraz prób uniknięcia skazania niewinnej osoby. Potrzebne jest skompletowanie pozbawionego wątpliwości materiału dowodowego, badanie zdrowia psychicznego, życia i potencjalnych motywów oskarżonego. Całość trwa zdecydowanie dłużej, niż jest to w przypadku zwykłych spraw karnych.
  • Wybór sędziów – konieczne jest także powołanie składu sędziowskiego o odpowiedniej liczebności. Badane są m.in. poglądy członków składu na karę śmierci, która może potencjalnie zapaść.
  • Proces sądowy – te w sprawach, w przypadku których orzeczona może zostać kara śmierci, potrafią trwać nawet ponad czterokrotnie dłużej. Generuje to odpowiednio większe koszty wynagrodzenia sędziów, prokuratorów, obrońców i innych pracowników sądowych i prawnych.
  • Więzienie – więźniowie, wobec których zasądzono wyrok kary śmierci, przetrzymywani są w pilnie strzeżonych celach pod stałą obserwacją mającą zapobiec m.in. próbom ucieczki lub samobójstwa, a także skrzywdzenia innego więźnia bądź pracownika więzienia.
  • Apelacje – każdej osobie z wyrokiem kary śmierci przysługuje cała seria apelacji, aby upewnić się, że zasądzona kara jest właściwa.

Cały ten proces, od aresztu aż do egzekucji, zajmuje średnio 20 (!) lat i odbywa się na koszt podatnika. Jest on jednak konieczny – zdarzały się już w historii przypadki, gdy dowody na niewinność skazanego pojawiały się na kilka godzin przed planowaną egzekucją. Aż na 75% osób z wyrokiem kary śmierci w latach 1973-2013 egzekucja nie została ostatecznie wykonana, głównie dzięki udanym apelacjom. O tych, którzy zostali uniewinnieni już po wykonaniu wyroku, lepiej nie wspominać…

Ile kosztuje kara śmierci? 

Omówiliśmy już składowe całego procesu. Powiedzieliśmy sobie także, że za to wszystko płaci państwo, czyli podatnik. Jaka jest jednak wysokość kosztów? Ile kosztuje kara śmierci?

Tu posługiwać się musimy niepełnymi danymi z poszczególnych stanów pozyskanymi z informacji dostarczanych przez Sąd Najwyższy USA. Obrazują jednak one, jak bardzo nieprawdziwe są twierdzenia o taniej karze śmierci w porównaniu z dożywotnim pozbawieniem wolności.

Koszty skazania

Zawierają się tu koszty powołania prawników, przygotowania do rozpoczęcia procesu sądowego oraz właściwy proces.

  • W stanie Kansas, koszt procesu sądowego z wyrokiem kary śmierci wynosi średnio około 400.000 dolarów. Dla porównania, koszt zwykłego procesu zamyka się zazwyczaj w kwocie 100.000 dolarów.
  • Podobnie jest w stanie Oklahoma, gdzie wydanie wyroku kary śmierci jest 3,2 raza droższe, niż w przypadku innych spraw.
  • W stanie Maryland, w latach 1978-1999 wydano łącznie 186 milionów dolarów na sprawy z wyrokiem kary śmierci. Koszt pojedynczej sprawy wyniósł więc 3 miliony dolarów. Wyroki w tym czasie wykonano jedynie na pięciu skazańcach.

Koszty apelacji 

Jak wspomniałem wcześniej, skazani na karę śmierci mają prawo do składania wielu apelacji. Pierwsza apelacja do Sądu Apelacyjnego jest wręcz składana automatycznie po wydaniu wyroku. Zanim jeszcze zapadnie decyzja Sądu Apelacyjnego, prawnicy skazanych próbują zakładać nowe sprawy o uniewinnienie lub złagodzenie wyroku, jeszcze bardziej wszystko przeciągając. Jeśli Sąd Apelacyjny podtrzyma wyrok, sprawa trafia do Sądu Najwyższego. Nawet w razie, gdyby ten ostatni podtrzymał wyrok, sprawa trafia jeszcze do federalnego sądu na kolejne rozpatrzenie. W tym czasie prawnicy skazanego zasypują sądy kolejnymi dowodami na niewinność swojego klienta, kwestionują karę śmierci lub metodę jej wykonania, a także składy sędziowskie i ławy przysięgłych. Im bliżej dnia egzekucji, tym więcej dokumentów składanych przez prawników. Po nieotrzymaniu złagodzenia wyroku lub uniewinnienia, skazanemu wciąż przysługuje prawo do bycia ułaskawionym przez gubernatora lub prezydenta.

Koszty apelacji są trudne do skalkulowania.

  • Od 1978 roku podatnicy stanu Kalifornia zapłacili łącznie 4 miliardy dolarów za podtrzymanie systemu kary śmierci. Wliczono tu jednak koszty przygotowawcze, postępowania sądowego oraz przetrzymywania skazańców w więzieniach.

Koszty uwięzienia 

Skazani na karę śmierci przebywają w specjalnych celach o zaostrzonym rygorze pod ciągłą, całodobową obserwacją. Generuje to koszty zdecydowanie większe, niż w przypadku osób skazanych na pozbawienie wolności. Skazańcy przebywają w tych celach średnio dwadzieścia lat od zapadnięcia wyroku, aż po jego wykonanie. Z tego powodu są oni starsi, niż średnia wieku innych więźniów. Niektórzy z nich cierpią na zjawisko celi śmierci (Death Row Phenomenon), odizolowani, pozbawieni możliwości dostępu do programów edukacyjnych, przywracających do życia w społeczeństwie i pracowniczych, a także z bardzo ograniczonymi możliwościami kontaktu z rodziną, popadają w depresje i psychozy. To wszystko przekłada się na dodatkowe koszty opieki medycznej.

  • W latach 2008-2017 stan Louisiana wydawał 15,6 miliona dolarów rocznie na utrzymanie systemu kary śmierci po odliczeniu kosztów przygotowawczych, sądowych, i apelacyjnych – a więc głównie na utrzymanie w więzieniach i samo wykonywanie wyroków. W tym czasie wykonano egzekucję na zaledwie jednym więźniu.
  • W tymże stanie koszt utrzymania pojedynczego skazańca w celach śmierci wynosi 56.000 dolarów rocznie za sam personel więzienny. Siedmiokrotnie więcej, niż w przypadku najsłabiej chronionych cel.

Koszty egzekucji 

Sam koszt egzekucji jest najniższym ze wspomnianych kosztów, jednak cena pojedynczych dawek śmiertelnych substancji z roku na rok rośnie. Wynika to m.in. z utrudnionej ich dostępności po tym, jak firmy medyczne z krajów europejskich zaprzestały sprzedaży substancji potrzebnych do wykonania egzekucji. Poszukiwane są substancje zastępcze, co prowadzi do plagi nieudanych prób wykonania wyroków.

  • W roku 2011 koszt pojedynczej dawki substancji wynosił średnio jedynie 83,55 dolara. W 2013 stan Teksas płacił już 1500, a Missouri 8000 dolarów. W 2017 roku stan Virginia płacił za pojedynczą dawkę aż 16.500 dolarów.

Łączne koszty kary śmierci

Ile więc sumarycznie kosztuje utrzymanie systemu kary śmierci? Według analizy Uniwersytetu Susquehanna z Pensylwanii, łączny średni koszt całego procesu od przygotowania, przez wyrok, utrzymanie w więzieniu i apelacje, na wykonaniu egzekucji kończąc, wynosi 1,12 miliona dolarów więcej, niż w przypadku innych kar. W lipcu 2018 roku w celach śmierci USA przebywało 2738 więźniów. Podatnik poniósł więc po przeliczeniu o 3 miliardy dolarów więcej wydatków, niż gdyby wszyscy z nich zostali skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

  • W przypadku stanu Floryda, obecność kary śmierci w porządku prawnym powoduje rocznie o 51 milionów dolarów więcej kosztów, niż gdyby najwyższym wymiarem kary było dożywocie.
  • W stanie Karolina Północna pojedyncze wykonanie kary śmierci (wliczając oczywiście cały proces ku temu prowadzący) kosztuje o 2,16 miliona dolarów więcej, niż dożywotnie pozbawienie wolności.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że powyższy wpis oparty na twardych danych zamiast na wątpliwych domysłach pozwoli raz na zawsze zakończyć traktowanie kary śmierci jako tańszej alternatywy dla dożywocia. W dzisiejszych czasach kara śmierci nie ma logicznego uzasadnienia – jest droższa, nie powoduje zmniejszenia ilości przestępstw, jest natomiast nieodwracalna i brutalna. Jedynym argumentem za karą śmierci jest czysta chęć zemsty. A to słaby argument.

Morderca mordercy sam staje się mordercą. Pamiętajmy o tym.